Archiwum Kategorii: Opinie

Jak przegrać z depresją. Valused – opinie po kuracji

Dużo słyszałem o depresji, ale traktowałem tą chorobę jako coś zupełnie abstrakcyjnego. Coś, co nigdy mnie nie spotka. Okazało się jednak, że nikt nie jest przed nią całkowicie bezpieczny. Mnie depresja dopadła po 30 roku życia. Natłok obowiązków zaczął mnie przytłaczać i przestawałem sobie z nimi radzić. Chodziłem spać w fatalnym nastroju, a od pewnego czasu nie mogłem wręcz podnieść się z łóżka. Wszystko przychodziło mi z trudem, czułem też, jak znika moja radość z życia. Wiedziałem, że muszę w końcu zrobić coś, co odmieni ten stan rzeczy. Postanowiłem sięgnąć po jakieś tabletki, które powinny pomóc w zwalczaniu mojej choroby.

Depresja? Ten lek ci nie pomoże – Sympramol. Opinie po wielkim rozczarowaniu.

Depresja to jedna z najgorszych dolegliwości, jaka spotkała mnie w życiu. Pierwsze jej objawy pojawiły się u mnie po czterdziestym roku życia. Początkowo był to tylko zły nastrój i niskie samopoczucie, z czasem jednak objawy się znacząco się nasiliły. Coraz ciężej było mi się podnieść z łóżka i prowadzić normalne życie. Ogarnęło mnie wielkie zniechęcenie, a nawet pojawiły się myśli samobójcze. Na szczęście zdawałem sobie sprawę, że taki stan nie jest czymś normalnym i wiedziałem, że muszę szybko znaleźć jakąś formę wsparcia. Dlatego zacząłem szukać tabletek, które mogłyby mi pomóc.

Tabletki Relanium – opinie i historia dlaczego je odradzam

W ostatnim roku miałem bardzo stresującą pracę. Mój przełożony wymagał ode mnie coraz więcej i więcej. Zacząłem sobie nie radzić z nawałem obowiązków, jakie mi powierzał. Z czasem moje życie było pełne nerwowych sytuacji i zaczynałem popadać w depresję. Poranki były dla mnie dramatyczne – myśl pójścia do pracy wpędzał mnie w coraz gorszy nastrój. O zmianie pracy nie było mowy, gdyż tu zarabiam bardzo dobrze, a mam do spłaty dwa kredyty. Zaczynając w innej firmie od nowa łączyło się z niższym wynagrodzeniem, a na to nie mogłem sobie pozwolić. Musiałem poradzić sobie z tym wszystkim za pomocą leków. Wizyta u specjalisty nie wchodziła w grę, ponieważ gdyby wyszło na jaw, że byłem u psychologa, to moja kariera mogłaby runąć, a zbyt ciężko na nią pracowałem, aby wszystko zaprzepaścić.

Po śmierci ukochanego sięgnęłam po Zoloft – opinie po fatalnym uzależnieniu

 Depresja? Myślałam, że mnie nie dotyczy, że wszystko co złe, związane z chorobami, lekami, lekarzami, jest gdzieś daleko, w innym świecie, pełnym starszych, schorowanych ludzi. Jednak niestety okazało się inaczej, gdy w klasie maturalnej straciłam swojego ukochanego, który bardziej niż życie kochał szybką jazdę motocyklem, poznałam gorzki smak żałoby, a w jej efekcie długiej depresji.

Kilka miesięcy kuracji bez efektów – Aciprex opinie po stosowaniu

Od kilkunastu miesięcy walczę z depresją, choć początkowo ze wszystkich sił starałem się odrzucić myśl, że to właśnie ta choroba. Tym bardziej, że dla moich rodziców coś takiego nigdy nie istniało – za każdym razem, gdy słyszeli o depresji, mówili, że to tylko wymysły osoby, której nic się nie chce w życiu robić i się nad sobą użala. Chyba więc nic dziwnego, że nie chciałem się przyznawać, że dzieje się ze mną coś złego.

Stosowanie tego nie ma sensu – Zomiren opinie i historia jak stracić pieniądze

Depresja w moim życiu pojawiła się niespodziewanie. Z każdym dniem miałam coraz groszy humor i mniej siły na wstawanie z łóżka. Nic mnie nie cieszyło, a wyjście do sklepu było dla mnie wielkim wyczynem. Na szczęście mogłam pracować w domu, ale widziałam, że w końcu będę musiała pojawić się w biurze. Moja rodzina i przyjaciele bezskutecznie próbowali poprawić mi nastrój.

Jeżeli chcesz efektów za 10 lat – wybierz Sulpiryd – opinie po bezowocnej kuracji

Nie sądziłam, że mogę być podatna na różne stany depresyjne. A jednak. Długo nie mogłam po studiach znaleźć pracy. Same niewielkie zlecenia i za minimalne kwoty. Trwało to ponad rok i chyba zaczynało mnie przerastać. Zmalało moje poczucie własne wartości. Coraz mniej chciało mi się wstawać, bo nie wierzyłam, że kolejny dzień coś zmieni na lepsze w moim życiu. A wieczorem miewałam problemy z zaśnięciem, bo tak przejmowałam się, że ja: osoba dorosła, z wykształceniem, właściwie byłam zależna finansowo od dopiero co poślubionego męża i naszych rodziców. To naprawdę fatalnie wpływało na moja psychikę.

Jestem wściekły na środek Elicea – opinie po nieudanej kuracji

Depresja typową przypadłością, która występuje wokół nas lecz nie widać jej gołym okiem. Moje problemy rozpoczęły się około 7 lat temu, kiedy to stałem się bardziej niespokojny, “lękliwy”. Zacząłem unikać innych ludzi, czerwienić się w prostych, pozornie w ogóle nie stresujących sytuacjach życia społecznego. Jako student często unikałem zajęć ze strachu przed odrzuceniem ze strony innych, kompromitacją. Nie zaskoczę nikogo, jeśli dodam, iż nie tylko pogorszyła się jakość mojego życia zawodowego, ale również zwykłe kontakty ze znajomymi sprawiały mi trudność, nie wspominając już o relacjach z kobietami, których tak bardzo mi brakowało. Objawy lękowe powoli popychały mnie w sidła depresji- ten scenariusz był nieunikniony, nie widać tu było “happy endu”. 

Lek na wszystko. Lek na nic. Amol – opinie po częstym piciu

Depresja była dla mnie niezłą ściemą, dopóki mnie nie dopadła. Wystarczyło, że ten problem dotknął mnie, abym zmieniła zdanie. Myślałam, że złe myśli są spowodowane problemami życiowymi. Jednak przekonałam się, że tak wcale nie musi być. Jak to było w moim przypadku? Każdy dzień był dla mnie beznadziejny. Wszystko, co robiłam, nie miało dla mnie sensu. Dom, praca, czas wolny, sen i tak wkoło. Ciągle nabuzowana, negatywnie nastawiona, zniechęcona wszystkim dookoła zaczęłam się zastanawiać czemu tak się czuję już od około miesiąca. Po rozmowie z moją przyjaciółką uświadomiłam sobie, że to depresja. Gdy to sobie uświadomiłam, przeraziłam się. Wyobraziłam sobie siebie na kozetce u psychoanalityka… Ooo nie!

Chcesz pogłębić swoją depresję? Wybierz Trittico CR – opinie po kuracji

Po wypadku samochodowym, w którym zginął mój mąż, ciężko było mi wrócić do pełni sił. Straciłam wymarzoną pracę, zaniedbałam dom. Początkowo wydawało mi się to naturalne – utrata najukochańszej osoby w życiu, niesie za sobą morze smutku. Po kilku miesiącach trwania w beznadziei, znajomi i rodzina uświadomili mi, że dzieje się ze mną coś złego. Depresja. Nie mogłam poradzić sobie ze świadomością, że problem depresji dotknął właśnie mnie. Próbowałam znaleźć pracę, wychodzić z domu, niestety w niedługim czasie musiałam również podjąć decyzję o zamknięciu firmy mojego zmarłego męża. Załamałam się.

Kolejny nieskuteczny suplement Atarax – opinie po stosowaniu

Depresja to straszna i wyniszczająca choroba. Dowiedziałem się o tym mając jakieś 35 lat. Początkowo wydawało mi się, że doskwiera mi tylko zły nastrój i gorsze samopoczucie. Szybko jednak przerodziło się to w coś gorszego i chorobowego. Przestałem wstawać z łóżka i zacząłem czuć się koszmarnie. Z czyjąś pomocą w końcu dotarło do mnie, że muszę podjąć pewne kroki w celu poprawy swojego stanu psychicznego. Uświadomiłem sobie, że powinienem sięgnąć po jakąkolwiek pomoc. Zacząłem od stosowania tabletek, które z założenia miały leczyć depresję i niwelować jej skutki.

Sertagen – opinie po kilku tygodniach nieudanej kuracji

Pierwsze objawy depresji zacząłem odczuwać w okolicach 25 roku życia. Szybko się nasilały, powodowały stany lękowe i spowodowały wielkie problemy w moim życiu. Dość szybko przestałem wychodzić z domu, z trudem zmuszałem się do wyjścia do pracy. Przestałem odczuwać jakąkolwiek przyjemność z życia i nie miałem żadnej motywacji do robienia czegokolwiek. Minęło trochę czasu, nim zdecydowałem się na sięgnięcie po stosowne tabletki, które z założenia miały pomóc mi w walce z depresją.

Kolejne rozczarowanie Cital – opinie i opowieść o stracie pieniędzy

Miałem całkiem ciekawą pracę nad innowacyjnymi projektami w firmie z zachodnim kapitałem. Jestem z natury osoba bardzo ambitną i stale dążę do rozwoju. Jakiś czas temu ogłoszono w naszej firmie konkurs na projekt badawczy. Niestety, niechcący wygadałem się z pomysłem przy koledze z pracy, którego od lat uznawałem za bliskiego przyjaciela. On przechwycił mój pomysł bez mojej wiedzy i przedstawił go jako swój. Oczywiście, konkurs wygrał, a ja pozostałem tylko jednym z pionków naszego zawodowego układu. Ktoś, kto nie przeżył tak upokarzającej sytuacji na własnej skórze, nigdy tego nie zrozumie. Miałem dość. Od tamtej pory chodzenie do pracy stało się dla mnie tylko obowiązkiem, dość zresztą przykrym. Musiałem na korytarzach i w biurach stale mijać się z kolegą, a takie sytuacje są przecież bardzo toksyczne. Wszystko zaczęło się odbijać na moim zdrowiu. Działałem jak automat. Miałem poczucie pustki. Czułem się tak, jakby powinno było mnie nie być. Po prostu. Idąc któregoś dnia do pracy zacząłem marzyć, żeby spadła na mnie dachówka lub przynajmniej cegła.

Jak pogłębić swoją depresję. Bioxetin – opinie po bezskutecznym stosowaniu

Całkiem niedawno przechodziłam trudny okres wżyciu. Straciłam dwie bliskie mi osoby, mąż za granicą, bo tu pracy nie miał. A ja sama z trójką dzieci. Praca, dom, praca, dom. Zarobki niespecjalne. Nie miałam odwagi poszukać nowej pracy, bo bałam się, że będzie jeszcze gorzej. To wszystko sprawiło, że zaczęłam mieć coraz gorsze nastroje, problemy ze snem, byłam drażliwa. Przejmowałam się całą moją sytuację, ale coraz mniej sił i wiary, że warto spróbować coś zmienić. Nie miałam przy sobie nikogo, z kim mogłabym porozmawiać o swoich problemach, a nie chciałam martwić dzieci.

Depresja na emigracji. Escitalopram – opinie po nietrafionych tabletkach

Mąż otrzymał propozycję lepszej pracy w Niemczech, która nie zdarza się co dzień. Wyjechaliśmy tam pełni nadziei na przyszłość. Ja nie znałam języka, ale stwierdziłam, że sobie poradzę. Młodość zawsze dostrzega pozytywy, ignorując aspekty negatywne. Przed przeprowadzką do Niemiec zajmowałam się domem oraz dziećmi. Mąż zarabiał na tyle sporo, że mogłam sobie na to pozwolić. W Niemczech niby wszystko układało się wspaniale. Mąż realizował się w nowej pracy, zarabiając dobre pieniądze, duży piękny dom. Nasze dzieci także szybko się tam zaaklimatyzowały. Gorzej za to było ze mną.

Prawie oblałem maturę – Coaxil opinie o beznadziejnych tabletkach

Przed maturą zaczął łapać mnie silny stres. Chodziłem do bardzo renomowanego liceum w Warszawie, gdzie ogromny nacisk kładzie się na przedmioty ścisłe. Właściwie, poszedłem tam tylko dlatego, aby podtrzymać rodzinną tradycję, bo matematyk ze mnie raczej niezbyt wybitny. Trzeba było radzić sobie przez cztery lata i często bywało nie za różowo. Dotrwałem do matury, ale myśl, że na maturze będzie ona obowiązkowa, nie dawała mi spać. Zaczęły się poważne kłopoty z brakiem apetytu, spaniem i podstawowymi chęciami do życia.

Brałem tabletki Setaloft – opinie po wielkim rozczarowaniu

Około półtora roku temu zmarła moja żona. Długo zmagała się z nowotworem. Walczyliśmy razem, ale los chciał inaczej. Nie jest łatwo pożegnać najbliższą osobę, a jeszcze trudniejsze jest życie po rozstaniu. Jak poradzić sobie na co dzień z tak ogromną pustką, skoro przez 40 lat przebywaliśmy niemal non stop razem, dzień w dzień? Zawsze byłem silną głową rodziny, zawsze sprawdzałem się jako małżonek i ojciec. Nagle wszystko stało się już tylko wspomnieniem. Codzienność zaczęła mnie coraz bardziej przytłaczać. Samotne śniadania i kolacje stały się nie do zniesienia.

Zero efektów. Masa stanów ubocznych czyli Asentra – opinie po stosowaniu

Praca w korporacji miała być zajęciem na długie lata i robotą moich marzeń. Niestety, za wieloletnie przebywanie w środowisku, gdzie każdy każdego wygryza i kopie pod nim doły przypłaciłam stale pojawiającymi się stanami lękowymi. Gdyby ktoś dziesięć lat temu mi powiedział, że taki problem mnie dotknie, nie uwierzyłabym mu nawet na słowo! Zawsze uważałam siebie za jednostkę silną i niezależną, której niczego nie można narzucić. Czas pokazał, że nieco przeceniałam moje możliwości.

Jak lekarz polecił mi nieskuteczny Alpragen – opinie po opakowaniu

Bardzo dużo przykrych rzeczy przytrafiło mi się w ciągu jednego roku. Można powiedzieć, że był to ciąg przyczynowo-skutkowy. Najpierw rozwiodłam się z mężem, którego bardzo kochałam, ale bez wzajemności, bo zdradził mnie ze swoją przyjaciółką z dzieciństwa na spotkaniu klasowym… Byłam tak tym załamana, że wzięłam w pracy urlop, żeby jakoś się pozbierać. Nie mogłam przestać płakać i snułam się jak duch po pustym mieszkaniu. Wszystko mi o nim przypominało. Wykorzystałam wszystkie dni wolne i musiałam wracać do pracy, ale nie byłam w stanie. Poszłam raz, ale cały dzień tylko siedziałam i gapiłam się w okno. Później po prostu przestałam rano wstawać i jak nie trudno się domyślić, straciłam pracę. Kiedy już trochę otrzeźwiałam i zaczęło to do mnie docierać, poczułam się jeszcze gorzej i myślałam, że to już koniec mojego normalnego życia.

Pomoc w walce z depresją? Na pewno nie Afobam – opinie po kuracji

Chciałam się przyznać do tego, że przeszłam depresję. Nie jest to łatwe, powiedzieć ludziom o swoim problemie. Wiadomo, fala krytyki, obelg…a w tym wszystkim ta niechęć do życia. Teraz najgorsze jest już za mną i mam nadzieję, nie wróci, więc wykorzystam ten moment, żeby powiedzieć wam, jak to jest z depresją… 

Nigdy więcej tabletek Asertin – opinie po strasznej kuracji

U każdego trafiają się trudniejsze momenty, sytuacje w życiu, które nie pozwalają normalnie funkcjonować i cieszyć się chwilą. Jeśli trudne sytuacje bywają epizodem i po jakimś czasie udaje się wrócić do normalnego życia, brawo! Jeśli jednak załamuje Cię wszystko, a poranne wstawanie zdaje się być bezcelowe, warto zacząć leczyć depresję. Miałam w ciągu poprzedniego roku dosyć sporo niepowodzeń, jedno po drugim rozsypywało się jak domek z kart, a lawina porażek odbiła się znacznie na mojej pewności siebie i radości życia. Po prostu nie chciało mi się udawać, że wszystko jest w porządku i że kolejny raz będę silna.

Nieudana kuracja tabletkami Validol – opinie po całym opakowaniu

Zawsze byłam osobą nerwową i ze skłonnością do nerwic. Łatwo można mnie było wytrącić z równowagi, źle sypiałam, wszystkim przejmowałam się ponad miarę i miewałam czasem stany podobne do depresji. Nie trwały one długo, ale jednak się zdarzały. Zależało mi na pracy, więc rzadko brałam wolne. I absolutnie nie brałam pod uwagę urlopu, żeby pójść z moimi problemami do lekarza.

Dużo pieniędzy. Zero skuteczności. Persen Forte – opinie po kuracji

Nigdy nie miałam problemów z psychiką. Jednak czasem zdarzały mi się zwykłe chandry, nerwowe okresy i niepokoje. Oczywiście powodowało to różne frustracje i problemy ze snem. A niewyspany człowiek czuje się gorzej, jest rozbity, gorzej pracuje i czasem wiele rzeczy po prostu mu się nie chce. Bardzo nie lubię takich stanów. Mam wtedy problemy szczególnie ze spaniem. Bywam wtedy bardzo nerwowa. Przeszkadza mi to w prowadzeniu zwykłego życia.

Na ogromny stres w pracy nie pomoże – Nervosol – opinie zapracowanej kobiety

Kilka miesięcy temu rozpoczęłam pracę w nowym oddziale swojego banku. Na obecnym stanowisku jestem już kilka dobrych lat, jednak zmiana oddziału wiązała się z nowymi wyzwaniami, co budziło we mnie trochę strachu. Lubię swoją pracę, ale z natury jestem spokojna, zdystansowana i czasem trudno nawiązać mi nowe znajomości. Ta zmiana wiązała się trochę z naruszeniem mojej strefy komfortu. Musiałam dojeżdżać do nowej placówki  kilkanaście kilometrów dalej, co wiązało się z wcześniejszym wstawaniem. Częsta byłam niewyspana i poddenerwowana. Mój przełożony dołożył mi kilka obowiązków, a z natury jestem też sumienną osobą, dlatego chciałam je wykonać jak najlepiej. To miejsce było też dla mnie wyzwaniem z powodu trudnej sytuacji interpersonalnej wśród załogi. Jednym z moich zadań było właśnie odbudowanie relacji wśród współpracowników. Wszystkie te czynniki spowodowały, że czułam coraz większe napięcie i niepokój.

Znowu straciłam pieniądze – Xanax opinie po stosowaniu

Od dzieciństwa zmagam się ze stanami lękowymi. Powód ich występowania jest bardzo prosty – wychowywałam się w rodzinie, gdzie ojciec spożywał alkohol. To zaczęło rzutować na moją późniejszą sytuację emocjonalno – psychiczną. Czy to w szkole, w miejscu publiczny, czy też w pracy – stany lękowe z czasem zaczęły dawać o sobie znać coraz częściej i powoli stawały się nie do wytrzymania. W dzieciństwie chroniły mnie ramiona babci oraz mamy, a co miałam zrobić jako dorosła dziewczyna, gdy już musiałam zacząć dbać o siebie? Doszło do tego, że stany lękowe w niektóre dni nie pozwalały mi wychodzić z mieszkania, przestałam także chodzić na imprezy do znajomych, bo tłum po prostu zaczął mnie przerażać. W pracy na konferencjach zazwyczaj siadałam gdzieś z boku, aby nie czuć na sobie niczyjego wzroku, a już zabieranie głosu w danej sprawie wydawało mi się sprawą nie do pomyślenia! Ja miałam zabierać głos wśród innych? Przecież uznaliby mnie za idiotkę!

Sportowa depresja. Seronil – opinie po wielkim zawodzie

Jestem zawodowym sportowcem. Specjalizuję się w dziedzinach siłowych oraz podnoszeniu ciężarów. Jestem także dowodem na to, że bycie sportowcem nie daje gwarancji na to, że nie dotknie nas depresja. Kiedy zachorowałem na depresję? Trudno powiedzieć, mam wrażenie, że była ze mną od zawsze. Wielu lekarzy mówi, że wpływ na nią mają przykre doświadczenia z dzieciństwa. W dużej mierze zgodzę się z tym poglądem, bo ja także miałem trudne dzieciństwo. Wychowywałem się po prostu w środowisku, gdzie było dużo przestępczości, biedy oraz alkoholu. Tylko ciężka praca oraz samozaparcie sprawiły, że wyszedłem z tego bagna. Depresja jednak ze mną została.

Nieskuteczne pastylki Kalms – opinie po całej kuracji

Jestem mamą czterech urwisów i (chyba) szczęśliwą żoną. Do tego czynnie pracuję zawodowo jako doradca ubezpieczeniowy. Nietrudno się domyśleć, że dzień kogoś takiego wypełniony jest po brzegi. Czasem mam dla siebie chwilę oddechu dopiero po dwudziestej drugiej wieczorem. I tak od wielu, wielu lat. Żaden normalnie rozwijający się, kobiecy organizm nie wytrzyma takiego obciążenia. Kocham bardzo moją rodzinę, ale to, że wszędzie było ich w pewnym momencie pełno, a ja przestałam mieć czas dla samej siebie, popchnęło mnie w kierunku stanów nerwowych oraz depresyjnych. Coraz częściej byłam rozdrażniona, podnosiłam głos na dzieci w najmniej stosownych chwilach, wpadałam w histerię, a potem trawiły mnie wyrzuty sumienia. Mąż to zauważył i coraz częściej zaczęliśmy się kłócić.

Dlaczego to znowu nie działa? Pramolan – opinie po kuracji

Należę do osób nadwrażliwych i nadmiernie analizujących wszystkie negatywne doświadczenia ze swojego życia. Moje życiowe porażki w pewnym momencie doprowadziły do tego, że jakakolwiek aktywność przestała mnie cieszyć. Nie chciałam spotykać się z przyjaciółmi, często zwalniałam się z pracy, najlepszym zajęciem było czytanie książek, o ile jeszcze miałam na to siłę. Czułam, że coś idzie w bardzo złą stronę w momencie, gdy rozstałam się ze swoim chłopakiem. Właściwie to on odszedł i było to dla mnie bardzo bolesnym doświadczeniem. Byliśmy razem osiem lat i planowaliśmy dalszą przyszłość. Stało się inaczej. Oliwy do ognia dodawał fakt, że Jacek był uzależniony od alkoholu. Życie z kimś takim to prawdziwa, rozpędzona karuzela. Jego stany oraz to, że całą winę za jego nałóg brałam na siebie, doprowadziły do tego, że stopniowo zaczęłam zjeżdżać po równi pochyłej, jeśli chodzi o samoakceptację oraz wiarę we własne możliwości. Ten człowiek dosłownie pozbawił mnie pewności siebie! Najgorsze jest to, że ja sama mu na to pozwoliłam! Jak mogłam być tak głupia?

Moja przygoda z tabletkami Calominal – opinie po stosowaniu

Jestem nauczycielką w średniej wielkości miejscowości, gdzie przez niemal większość dni w roku pada deszcz. Towarzysko także niewiele się dzieje, a to wszystko zebrane w całość raczej nie nastraja optymistycznie. Przez większą część mojego życia nie miałam problemu z depresją oraz obniżonym nastrojem. Do zmian zaczęło dochodzić gdzieś około czterdziestki, gdy już trochę zaczęłam odczuwać coś, co popularnie nazywa się syndromem wypalenia zawodowego. Najgorzej było na samym początku września, gdy zaczynał się rok szkolny i trzeba było pożegnać – mimo wszystko ciepłe i przyjemne lato.

Jak wydać pieniądze i nie mieć efektów. Mozarin – opinie po kuracji

W moim życiu wydarzyło się wiele przykrych sytuacji, co w połączeniu z naturalną wrażliwością w pewnym momencie nieco mnie przerosło. Początkowo straciłam ochotę do aktywności fizycznej (jazda rowerem była do tamtej pory moim hobby), następnie zauważyłam brak chęci do wczesnego wstawania do pracy, nie czułam radości z prostych rzeczy, a moje życie ograniczało się do podstawowych czynności wokół siebie. Doszło do tego, że skupiałam się wyłącznie na negatywnych myślach, przez co jeszcze bardziej popadałam w depresję.